W publikacji możemy przeczytać, że pod koniec stycznia czeka nas uroczyste poświęcenie i otwarcie kompleksu a już po feriach trafią tam uczniowie, uczęszczający w tej chwili do trzech wielickich szkół! Łącznie, wraz z nauczycielami ma to być około 1400 osób, w tym osoby niepełnosprawne. Liczby łatwo trafiają do wyobraźni, tak więc i w mojej wywołały poruszenie.
Lecz to, co porusza mnie najbardziej, to fakt, że okolica jest zupełnie nieprzygotowana na zmiany, jakie wywoła, skądinąd bardzo potrzebna, przeprowadzka.
W jaki sposób Starostwo oraz Gmina chcą rozwiązać kwestię dojazdu i dojścia 1400 osób (w tym niepełnosprawnych) do kompleksu szkolnego?
Mam wątpliwości, ponieważ:
- uczniowie i nauczyciele nie będą w stanie dojść chodnikiem do kompleksu szkół (nie istnieje żaden chodnik, który łączyłby szkołę z siecią chodników miejskich (chodniki biegnące w kierunku szkoły nie mają ciągłości (wzdłuż Wincentego Pola), są w opłakanym stanie (przez teren Spółdzielni Mieszkaniowej), bądź też po prostu nie istnieją - np wzdłuż Piłsudskiego - głównej trasy dojścia do szkoły)
- autobusy komunikacji miejskiej nie będą wzmocnione po uruchomieniu kompleksu szkolnego (pytając mailowo dnia 14 września 2013 w Urzędzie Gminy o planowane wzmocnienia linii 304 w okresie wrzesień 2013 - czerwiec 2014 otrzymałem odpowiedź, " iż ustalenia odnośnie linii 304 nie odbiegają od zeszłorocznych tzn. wielkość i rodzaj pojazdów oraz ilość kursów pozostaje taka sama")
- uczniowie i nauczyciele nie będą w stanie zaparkować bezpiecznie roweru przed szkołą (gdyby zdecydowało się na to 2%, co stanowi przeciętny poziom udziału ruchu rowerowego w polskich miastach, to zabrakłoby miejsc dla 22 z potencjalnych 28...)
- gdyby ktoś chciał dojeżdżać do szkoły rowerem, to niestety w najbliższym czasie nie będzie to łatwe, gdyż bezpieczna droga rowerowa łącząca np. dworzec PKP (centrum miasta) ze szkołą nie funkcjonuje i jak odpowiada na mojego maila gmina "(...) W poruszonej przez Pana kwestii projektu skomunikowania dworca kolejowego z budynkiem zespołu szkół nie posiadamy żadnych informacji"
Jak wiec 1400 osób niepostrzeżenie będzie codziennie uczęszczać do nowych szkół? Tego niestety Pan Starosta nie wyjaśnił w informacji do mieszkańców... A szkoda. Boję się, że Ci mieszkający najbliżej mogą go o to chcieć dopytać - pewnie całkiem niedługo. Gdy tylko nie zmieszczą się do 304 już na pętli, lub też zobaczą przez okno brodzącą w błocie młodzież. Chyba, że jednak przyjdzie zima i przynajmniej problem błota zniknie...
Dla pokazania kontekstu zamieszczam również kilka fotografii:
Chodnik od ul. Wincentego Pola |
Chodnik biegnący przez teren Spółdzielni Mieszkaniowej |
3 (słownie: trzy) stojaki na rowery |
![]() |
Najbliższe dojście od pętli autobusowej do szkoły - wzdłuż ul. Piłsudskiego |
-
-
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNo to co? Zachęć ludziska do działania może? Zorganizuj lud. Skanalizuj energię. Żeby para w gwizdek nie poszła, tylko jakiś wymierny efekt twoich spostrzeżeń się pojawił. Congrats anyway! Run Donek, run! ;)
OdpowiedzUsuńWiesz - w szkole podstawowej biegałem na 1000 m - dystans dłuższy niż np u sprinterów. Tutaj zakładam podobnie - powoli, ale do przodu - po wynik;)
OdpowiedzUsuń